Syczy czy skwierczy? Co słychać przed dymieniem tłuszczu
페이지 정보

본문
Warto też obserwować powierzchnię tłuszczu. Zanim pojawi się dym, pojawiają się na niej drobne fale i lekko drga. To moment, w którym tłuszcz jest najbliżej granicy. Jeśli wtedy wrzucisz produkt, usmaży się szybko i równo. Jeśli przeczekasz, kilka sekund później usłyszysz charakterystyczne, przeciągłe syczenie przechodzące w trzaski — i wtedy pozostaje już tylko wynieść patelnię na zewnątrz albo wyłączyć ogień i odczekać.
Typowe błędy przy sprawdzaniu: mierzenie zaraz po włączeniu, gdy grzałki jeszcze nie ustabilizowały temperatury; trzymanie termometru przy ściance, gdzie zawsze jest cieplej; otwieranie drzwi w trakcie pomiaru; używanie termometru bez zakresu powyżej 200 stopni, który po prostu się rozkalibruje. Drugi częsty błąd to uznanie, że termoobieg grzeje tak samo jak grzanie góra-dół. W trybie termoobiegu temperatura bywa niższa o 10–20 stopni, bo wentylator rozprowadza powietrze, ale też je wychładza przy zamkniętych drzwiach.
Miedź reaguje jeszcze gwałtowniej. Niektóre związki miedzi są toksyczne, dlatego niegotuj w niepokrytych miedzianych naczyniach, chyba że są wyłożone warstwą cyny lub stali. Miedziany garnuszek bez wkładu nadaje się do ozdoby, nie do gotowania. Z kolei żeliwo jest bezpieczne, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze wypalone i zakonserwowane tłuszczem. Kwaśne potrawy, jak urządzić małą kuchnię bigos czy sos pomidorowy, zjedzone z żeliwnego naczynia, mogą przejść posmakiem żelaza. Samo żelazo nie jest toksyczne, ale potrawa robi się ciemniejsza i mniej apetyczna.
Sprzątanie w trakcie nie oznacza zmywania wszystkiego na bieżąco. Chodzi o usuwanie resztek, dopóki są miękkie. Patelnię po smażeniu wystarczy przetrzeć papierowym ręcznikiem i zalać gorącą wodą z kroplą płynu – tłuszcz spłynie sam, gdy skończysz jeść. Garnki po makaronie czy ryżu opłucz zimną wodą natychmiast, bo skrobia zasycha w twardą skorupę w kilkanaście minut. Blat przecieraj ściereczką, gdy coś na niego kapnie, a nie dopiero po całym gotowaniu.
Na początku rozgrzewania tłuszcz jest cichy. Kiedy temperatura przekracza punkt wrzenia wody, resztki wilgoci zaczynają odparowywać i pojawia się delikatne syczenie, przypominające szum deszczu o szybę. To jeszcze nie alarm — to znak, że tłuszcz wchodzi w właściwy zakres. Jeśli wrzucisz wtedy kawałek warzywa, powinien natychmiast otoczyć się drobnymi bąbelkami, ale nie skwierczeć wściekle ani nie przypalać się w kilka sekund.
Zanim z patelni buchnie gryzący dym, tłuszcz zdąży wysłać kilka sygnałów. Większość przypaleń bierze się z tego, że kucharz je przegapia albo mylnie interpretuje. Wystarczy wiedzieć, czego słuchać i jak reagować, żeby smażenie przestało być loterią.
Najczęstszy błąd to wrzucanie mokrych produktów na rozgrzany tłuszcz. Woda natychmiast obniża temperaturę, tłuszcz chlapie, a kucharz podkręca ogień, żeby nadrobić straty. W efekcie tłuszcz przegrzewa się punktowo i dymi, zanim jedzenie zdąży się usmażyć. Drugi błąd to rozgrzewanie pustej patelni na maksymalnym ogniu i dolewanie oliwy dopiero po chwili. Olej w takim momencie dostaje skok temperatury i zaczyna się palić niemal od razu.
Kiedy olej nadaje się do wyrzucenia Nie da się podać jednej liczby użyć, bo trwałość tłuszczu zależy od tego, co smażysz i w jakiej temperaturze. Olej rzepakowy, słonecznikowy czy ryżowy wytrzymuje zwykle od 5 do 8 smażeń, jeśli po każdym jest filtrowany i przechowywany w chłodnym, ciemnym miejscu. Tłuszcze zwierzęce, jak smalec, są trwalsze, ale i one się wypalają. Sygnały, że olej jest do wymiany: ciemnieje, gęstnieje, pieni się przy wrzucaniu produktu, zaczyna dymić przy niższej temperaturze niż wcześniej albo wydziela ostry, nieprzyjemny zapach. Po takich objawach nie ratuj go filtrowaniem – w powstałych związkach nie ma nic zdrowego.
Najczęstszy błąd to smażenie na zbyt niskiej temperaturze. Wtedy produkt dłużej leży w tłuszczu, wchłania go więcej, a sam olej szybciej się wypala. Druga pomyłka to wkładanie mokrych potraw – woda rozpryskuje tłuszcz i obniża jego temperaturę. Trzecia: używanie tego samego oleju do ryb, a potem do ciast. Zapach przechodzi i psuje smak kolejnych potraw. Rozsądek podpowiada prostą zasadę: tłuszcz filtruj po każdym użyciu, a gdy tylko ciemnieje lub dziwnie pachnie, wymień go na świeży.
Metal w kuchni to nie tylko garnek czy deska. To także puszka, folia, sitko, tarka, miska, sztućce, a nawet metalowa łyżka zostawiona w garnku z zupą. Każde zetknięcie żywności z metalem może zmienić smak, zapach albo kolor potrawy, a w skrajnych przypadkach doprowadzić do przejścia do jedzenia związków, których wcale nie chcemy. Warto wiedzieć, które metale są obojętne, a które wchodzą w reakcję z tym, co gotujemy.
Smażenie płytkie zużywa znacznie mniej tłuszczu – wystarczy 3–5 milimetrów warstwy na dnie patelni. Taki tłuszcz łatwiej jednak przegrzać, bo ilość ciepła jest mała w stosunku do powierzchni. Najczęstszy błąd to dolewanie świeżego oleju do starego. To nie odświeża tłuszczu, a jedynie przyspiesza psucie nowej porcji. Po smażeniu płytkim na patelni zostają przypalone cząstki, które trzeba usunąć, zanim użyjesz tłuszczu ponownie. W praktyce olej z płytkiego smażenia nadaje się do dwóch, góra trzech sesji, jeśli nie był przegrzany.
For those who have any kind of issues about where by and tips on how to make use of wykończenie wnętrz, you are able to contact us in our own site.
- 이전글Kiedy kask motocyklowy przestaje chronić mimo dobrego dopasowania? 26.09.14
- 다음글3 Things I Wish I Knew About B2B 26.09.14
댓글목록
등록된 댓글이 없습니다.
